Archive for sierpień, 2010

Silva: Torres sam może wygrać mecz

Niedziela, sierpień 22nd, 2010

Pomocnik Manchesteru City David Silva powiedział dzisiaj, że Fernando Torres może stanowić duże zagrożenie jego drużynie.

Mecz odbędzie się w poniedziałek, a rezultat pokaże, kto ma większe aspiracje do walki o tytuł Premier League.

Torres wszedł z ławki w ostatnim zwycięstwie The Reds w Lidze Europejskiej nad Trabzonsporem w czwartek i od razu zademonstrował swoje umiejętności.

Silva przyszedł do City z Valencii za duże pieniądze tego lata.

Jednak Hiszpan jest świadomy zagrożenia jakie stanowi jego kolega z drużyny, która zdobyła Mistrzostwo Świata.

- Wolałbym grać z Torresem niż przeciwko niemu – powiedział Silva dla Sky Sports.

- Wszyscy wiemy, że Fernando jest bardzo dobrym zawodnikiem. Może wygrać sam mecz.

- Chcę wygrać, bo to pierwszy mecz u siebie. Mam nadzieję, że dobrze zaczniemy.

źródło: lfcpoland.com

Połówka Fernando przeciwko Trabzonsporowi

Czwartek, sierpień 19th, 2010

W połowie meczu Liverpoolu z Trabzonsporem w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Europy na bosiku pojawił się Fernando Torres.

45 minut w wykonaniu Torresa zaowocowało jednym groźnym strzałem na bramkę oraz kilkoma ciekawymi akcjami przerywanymi zwykle przez faule rywali. Podobnie jak w meczu z Arsenalem Torres nie był jednak wyraźnie w najlepszej dyspozycji.

20 minut El Nino

Niedziela, sierpień 15th, 2010

W 74 minucie inaugurującego sezon 2010/2011 meczu Premier League pomiędzy Liverpoolem i Arsenalem Londyn, na boisku pojawił się Fernando Torres. Hiszpański napastnik nie wpisał się jednak na listę strzelców, a Liverpool zremisował z silnym przeciwnikiem po fatalnym błędzie Jose Manuela Reiny w końcówce meczu.

Torres miał kilka okazji do ataków na bramkę rywala. Próby Torresa obrona Arsenalu przerywała jednak uciekając się do fauli. SkySports oceniło występ Torresa na “6″ w dziesięciostopniowej skali.

Torres w składzie na Arsenal

Sobota, sierpień 14th, 2010

Fernando Torres jest w kadrze na mecz z Arsenalem pomimo, że nie zagrał ani minuty w okresie przygotowań przed sezonem. Napastnik powrócił do Melwood na początku sierpnia i sesje treningowe wykonywał głównie pod okiem sztabu medycznego, gdyż wraca do zdrowia po kontuzji przywodziciela.

Roy Hodgson musi podjąć decyzję, czy zaryzykować i wystawić do gry Torresa, dla którego będzie to pierwszy mecz od finału w RPA.

- Potwierdzam, jest możliwość, że zagra. Poczynił naprawdę duże starania, żeby móc zagrać w tym meczu. Ciężko pracował przez półtora tygodnia. Jest możliwość, że wystąpi, ale z drugiej strony decyzję podejmiemy w odpowiednim czasie – powiedział Hodgson na konferencji prasowej.

- Jego szanse słusznie zostały pomniejszone przez ludzi ze sztabu medycznego. Ich zdaniem, w idealnym świecie Torres powinien mieć dłuższy okres przygotowań.

- Chodzi jednak o rozważenie ryzyka. Czy je podejmiemy i wystawimy go do gry, czy raczej przeprowadzimy go przez dłuższy i bardziej wytężony wysiłek podczas treningów.

- Zdanie piłkarza również musi być brane pod uwagę, więc to złożona sytuacja.

- Ogólnie mogę potwierdzić, że jest w kadrze na niedzielny mecz. To samo dotyczy Pepe Reiny.

źródło: lfc.pl

Aldrige chwali El Nino

Wtorek, sierpień 3rd, 2010

John Aldridge uważa, że decyzja Fernando Torresa o zostaniu w klubie, to nadzieja na lepszą przyszłość. Hiszpański napastnik związał swoją przyszłość z Anfield dziś po południu. Torres z przyjemnością wrócił do treningów w Melwood, po swoim urlopie.

Ucinając spekulacje wokół swojej przyszłości, El Nino upewnił kibiców, że The Reds będą walczyć o najwyższe cele.

- To wspaniałe wieści i to ostatni z tak wielu pozytywnych sygnałów dochodzących z klubu w zeszłym miesiącu – powiedział Aldridge, który zdobył ponad 60 bramek dla Liverpoolu.

- Torres mówiąc, że zostanie w klubie jest wielki i nie ulega wątpliwości, jak ważna jest to deklaracja. Steven Gerrard i Joe Cole są jednymi z tych, którzy zapewne będą stwarzać Fernando sytuacje bramkowe.

- Torres jest konieczny do odnoszenia sukcesów i słowa, które dziś powiedział, na pewno dadzą motywację chłopakom z drużyny.

Torres zdobył 72 gole w 116 meczach dla Liverpoolu od kiedy przybył na Anfield z Atletico Madryt w lecie 2007 roku.

W zeszłym sezonie, hiszpański napastnik zdołał strzelić 50 goli najszybciej w historii klubu, podczas wygranego 1-0 meczu z Aston Villą.

źródło: lfc.pl

“Jestem w najlepszym klubie”

Wtorek, sierpień 3rd, 2010

Po przyjeździe do Melwood zwycięzca MŚ, Fernando Torres, udzielił wywiadu oficjalnej stronie. Hiszpan mówił o nowym trenerze, zakupie Joe Cole’a do klubu oraz o swoim marzeniu poprowadzenia Liverpoolu z powrotem do czołówki angielskiego futbolu.

Po pierwsze, gratuluję wygrania Mistrzostw Świata – za Tobą udane lato?

Tak, jak możesz sobie wyobrazić, dzień triumfu mojej reprezentacji był wspaniały dla Hiszpanów na całym świecie. Wygranie MŚ zdarza się może raz w życiu, więc to fantastyczne uczucie i świetny sposób na zakończenie sezonu. Potem miałem wakacje, a teraz cieszę się, że mogę wrócić do klubu, do moich kolegów.

W finale MŚ odniosłeś kontuzję. Jak się teraz czujesz? Jesteś już zdrowy i gotowy do powrotu?

Tak, nie mogę już doczekać się pierwszego spotkania. Miałem niecałe 2 tygodnie, by dojść do siebie, ale czułem się naprawdę dobrze na pierwszej sesji treningowej z fizjoterapeutami i lekarzem. Mam zamiar dojść do pełnej sprawności jak najszybciej, jak się da i nie mogę już doczekać się gry na Anfield.

Wiemy, że przedsezonowe przygotowania są bardzo trudne, ale czy cieszysz się z tego, że mogłeś wrócić do swoich kolegów z drużyny?

Oczywiście. Po udanych wakacjach z rodziną nie mogłem doczekać się powrotu do Melwood, do sztabu, kolegów i nowych graczy. Jestem podekscytowany nowym sezonem i celami klubu.

W klubie pojawił się nowy trener, którego miałeś okazję spotkać już w Hiszpanii. Jakie wrażenie zrobiły na Tobie plany Roya Hodgsona i czy z niecierpliwością czekasz na pracę z nim?

Naprawdę doceniam fakt, że Roy przyjechał do mnie specjalnie, by się ze mną spotkać, kiedy byłem na wakacjach. Opowiedział mi o swoich planach, o tym, czego ode mnie oczekuje i doceniam to. Mam nadzieję, że będzie odpowiednią osobą, która osiągnie swoje cele z Liverpoolem FC i nie mogę doczekać się pracy z nim. W tej chwili trenuję sam, ale jak najszybciej chcę zacząć pracę z nowym trenerem i kolegami.

Steven Gerrard powiedział już, że nie może doczekać się nowego sezonu, Joe Cole dołączył do klubu i w ten weekend zadebiutował – jesteś podekscytowany przyszłością w Liverpoolu?

Rozmawiałem już dzisiaj sporo z Stevie’m, a także spotkałem się z Joe Cole’m. Myślę, że Joe jest dokładnie takim zawodnikiem, jakiego potrzebowaliśmy, by historia Liverpoolu była bogatsza. Zatrzymaliśmy najważniejszych graczy, więc miło było do nich wrócić. Mam nadzieję, że zagramy razem jak najszybciej.

Jak mocno podekscytowany byłeś, gdy dowiedziałeś się, że Joe Cole dołączył do Liverpoolu?

Joe jest rodzajem zawodnika, z jakim lubię grać, a także takim, który może wznieść drużynę na wyższy poziom. Jego podania są niesamowite, więc mam nadzieję, że dobrze rozpocznie sezon, ponieważ jestem pewien, że będzie dla nas kluczowym graczem.

Joe powiedział, że nie może doczekać się tego, by stwarzać ci okazje do zdobywania goli..

Mam nadzieję, że tak będzie. Jestem podekscytowany grą z nim i mam nadzieję, że pomożemy mu zadomowić się w drużynie i mieście, by być pewnym, że osiągnie swój najlepszy poziom. To nasze zadanie, by pomagać nowym graczom.

Jakie są Twoje osobiste cele na ten sezon i jak myślisz, co Liverpool może osiągnąć?

To najlepszy klub w kraju, więc cele i oczekiwania są zawsze wysokie. Mam nadzieję, że utrzymamy swój poziom. W Liverpoolu celem jest zawsze walka o wszystkie możliwe tytuły. W poprzednim sezonie było to trudne, ale miejmy nadzieję, że w tym się poprawimy. Naprawdę cieszę się z powrotu i zostania w tym klubie z kolegami. Moje przywiązanie i lojalność do klubu i fanów są takie same, jakie były pierwszego dnia. Nie mogę doczekać się wyzwań.

Dlaczego ten klub tak wiele dla Ciebie znaczy?

Od pierwszego dnia jestem tu witany jak Stevie czy Carra, albo inni zawodnicy, którzy są w klubie od dawna. Czuję się tu jak w domu, widzę, że fani mnie kochają i wszyscy są świadomi, że jestem szczęśliwy z gry na Anfield. Jak mówiłem wcześniej, nie mogę doczekać się startu sezonu i gry z kolegami dla fanów.

Czy Twoim marzeniem jest zdobywanie goli, które zadecydują o zwycięstwie trofeum dla klubu?

Oczywiście. Wiem, że jedno trofeum – Puchar Mistrza Anglii – liczy się tutaj jak 3 czy 4 w innym klubie. Od przejścia do Liverpoolu jest on moim celem i nim pozostaje. Mam nadzieję, że w tym sezonie, tutaj, w Liverpoolu będziemy świadkami tej sensacji.

źródło: lfcpoland.com

Torres sprzedaje się najlepiej w Anglii

Wtorek, sierpień 3rd, 2010

Fernando Torres znalazł się na szczycie klasyfikacji najlepiej sprzedających się replik koszulek z nazwiskami piłkarzy Barclays Premier League drugi rok z rzędu. Hiszpan wyprzedził partnera z Anfield, Stevena Gerrarda.

Jamie Carragher również uplasował się w dziesiątce, zajmując dziewiątą pozycję.

Dziesiątka najczęściej wybieranych nazwisk:

1. Torres
2. Gerrard
3. Rooney
4. Fabregas
5. Arshavin
6. Lampard
7. Drogba
8. Owen
9. Carragher
10. Tevez

źródło: lfc.pl