
Andre Villas-Boas przyznał, że pozostawianie zawodników poza wyjściowym ustawieniem Chelsea za każdym razem zmusza go do cierpienia. Posadzenie Franka Lamparda czy Fernando Torresa na ławce nigdy nie było łatwą decyzją.
Wraz ze swoim przyjściem na Stamford Bridge, Andre Villas-Boas zapowiedział, że nikt nie będzie miał zagwarantowanego miejsca w jego drużynie ze względu na nazwisko, czy też swoją przeszłość. Tak też się stało, ponieważ niejednokrotnie mecz na ławce rezerwowych zaczynał Frank Lampard, Didier Drogba, czy też sprowadzony za rekordowe pieniądze Fernando Torres.
?Jako trener cierpię najbardziej, kiedy każdy jest dostępny do gry i muszę wybrać wyjściową jedenastkę na koniec tygodnia, gdy wszyscy pokazywali swoje pełne zaangażowanie. Jest to podstawa pracy menedżera, ale kiedy trzeba zostawić graczy na ławce dla dobra zespołu, jest to bardzo trudne. Nie ma niczego, co można im powiedzieć, aby ich przekonać, że nie zrobili niczego złego. To bezwzględny proces selekcji, który sprawia, że stajesz się bardziej wrażliwy na uczucia graczy.?
Andre Villas-Boas twierdzi również, że jego wiek stanowi jednocześnie wady i zalety w pracy na stanowisku menedżera. Portugalczyk sugeruje, że nie może zbyt dobrze rozkazywać swoim podopiecznym ze względu na młody wiek i brak doświadczenia. Jednocześnie może jednak prowadzić lepsze relacje z drużyną, co czyni pracę łatwiejszą.
?Wszyscy oczekują natychmiastowych sukcesów, a proces tworzenia zespołu i jego okoliczności nie są brane po uwagę. Ze względu na mój wiek i brak doświadczenia piłkarskiego, mogę nie być nigdy dyktatorem. Dlatego też gracze mają pewien wkład w decyzje odnośnie sposobu gry i prowadzenia zespołu.?
?Zachęcam zawodników do udziału w decyzjach dotyczących ich życia zawodowego. Trzeba zbudować dwukierunkową relację, choć jako trener to ja dokonuję ostatecznych decyzji. Mój wiek nie jest problemem, ponieważ zacząłem karierę trenerską kiedy byłem bardzo młody. To jest coś, co zawsze prowadzi do debaty, ale nie mam z tym problemu, ponieważ zawodnicy cały czas akceptowali pozycję menedżera i wydawali się być zadowoleni z pracy z kimś należącym do ich pokolenia.?
źródło: chelsealondyn.pl