Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Villas-Boas: Napastnik jest rozliczany z bramek

Niedziela, styczeń 29th, 2012

andre-villas-boas

Andre Villas-Boas czuje, że Fernando Torres robi na boisku wszystko we właściwy sposób. Niemoc strzelecka Hiszpana utrzymuje się już jednak od 14 spotkań, a ostatnią bramkę zdobył w październikowym meczu Ligi Mistrzów z KRC Genk.

27-latek zmarnował wiele szans na zdobycie bramki w swoich występach na boiskach ligowych od ostatniego trafienia, które w Premier League przydarzyło mu się jeszcze we wrześniu w trakcie spotkania ze Swansea.

Ostatnio coraz bardziej przypomina samego siebie, prezentując coraz lepszą dyspozycję na placu gry. W dalszym ciągu nie może jednak znaleźć drogi do siatki rywali. Andre Villas-Boas w grze Hiszpana widzi pewne oznaki powrotu do optymalnej dyspozycji.

„Napastnicy żyją ze zdobywania bramek. Pewność siebie jest budowana w ten sposób, a także poprawia się ich ruch na boisku. Nie można powiedzieć, że Fernando nie próbuje. Porusza się we właściwy sposób, jest obecny w polu karnym. Myślę, że pewnego dnia to do niego przyjdzie.”

Wraz z wyjazdem Didiera Drogby na Puchar Narodów Afryki oraz odejściem Nicolasa Anelki do Shanghai Shenhua, Fernando Torres zyskał stałe miejsce w pierwszym składzie drużyny ze Stamford Bridge. Częstsze występy zdecydowanie wpływają korzystnie na grę Hiszpana, jednak napastnik zawsze będzie rozliczany z ilości zdobytych bramek.

źródło: chelsealondyn.pl

“Fernando może odmienić swój los”

Wtorek, styczeń 17th, 2012

Fernando_Torres

Fernando Torres ma nadzieję, że powrót do formy strzeleckiej jest tuż za rogiem i wkrótce będzie mógł zaprezentować pełnię swoich umiejętności na Stamford Bridge. W sobotę Hiszpan dał imponujący pokaz w wygranym meczu z Sunderlandem.

Torres całe spotkanie był bardzo żywy i niebezpieczny dla defensywy ‘Czarnych Kotów’. Brakowało mu jedynie szczęścia w sytuacji, kiedy w niesamowity sposób złożył się do strzału i trafił w poprzeczkę. Piłka spadła jednak wprost przed Franka Lamparda, który wpakował ją do siatki rywali.

Fortuna losu nie sprzyja Fernando, ale po meczu z Sunderlandem ujawnił on, że poprzez pomaganie drużynie nabiera pewności siebie. Hiszpan wierzy, że bramki wkrótce nadejdą jeśli tylko utrzyma się na aktualnym poziomie występów.

„Jako napastnik zawsze staram się zdobyć bramkę i zawsze chcę zdobyć bramkę. Mam nadzieję, że teraz mogę znaleźć się ponownie w swojej najlepszej formie. To był dla mnie inny styl gry, do którego musiałem się przyzwyczaić. Dawałem kolegom wiele asyst, dzięki którym mogliśmy wygrywać mecze.”

Andre Villas-Boas ujawnił również, że był zadowolony z ostatnich występów Torresa i nie ma wątpliwości, iż jego gwiazdor zacznie wkrótce regularnie trafiać do siatki rywali.

„On może odmienić swój los i bramki wtedy przyjdą. Poprawił się zarówno jeśli chodzi o formę, jak i pewność siebie, wygląda lepiej i stwarza niebezpieczeństwo dla przeciwnika. Bramki mogą dokonać zmian w pewnym osobistym poziomie inspiracji.”

źródło: chelsealondyn.pl

Dodatkowe treningi Torresa

Wtorek, styczeń 17th, 2012

55812032

Drugi asystent Andre Villasa-Boasa zdradził, że Fernando Torres poprosił o plan dodatkowych treningów w celu podniesienia swojej skuteczności. Jak do tej pory Hiszpan w barwach Chelsea zdobył pięć bramek w 41 meczach i od 13 godzin nie może zdobyć gola. Nieoczekiwanie jest on świetnym asystentem, mając na koncie 11 asyst.

Fernando bardzo ciężko pracuje nad swoim wykończeniem na treningach. Sporą wagę przykładamy w ramach naszych ćwiczeń właśnie do wykańczania akcji, ale Torres po każdym treningu robi dodatkowe sesje w tygodniu – mówi Steve Holland.

Podczas ćwiczeń Fernando świetnie wykańcza sytuacje, piłka leci tam gdzie chce. Osobiście spełniłem z nim trochę czasu, aby upewnił się, że zawsze zajmuje odpowiednią pozycję. Czasem, kiedy bardzo starasz się o bramkę, znajdujesz się w miejscu, skąd jej trafienie jest zdecydowanie mniej prawdopodobne. To nic złego, ale on jest taki zdeterminowany – kończy asystent Andre Villasa-Boasa.

źródło: chelsealive.pl

Torres najsłabszym zawodnikiem Chelsea

Poniedziałek, styczeń 9th, 2012

Z uwagi na fakt, że SkySports nie ocenia graczy za spotkania pucharowe, dziś posilimy się notami jakie piłkarzom za mecz z Portsmouth przyznali dziennikarze goal.com. Zawodnikiem spotkania obrano strzelca dwóch goli, Ramiresa.

Brazylijczyk uzyskał notę ‘7,5′ i była to najwyższa ocena piłkarzy. Niewiele poniżej uplasowali się Cech, Terry, Meireles, Malouda i Mata – noty po ‘7′.

Podobnie chyba jak dziennikarze SkySports, również i ci z goal nie czują mięty do Torresa. Pomimo jego dwóch asyst Hiszpan uzyskał najniższą notę spośród graczy Chelsea – ‘6′.

oceny Chelsea:

Petr Cech – 7
John Terry – 7
Jose Bosingwa - 6,5
Ashley Cole – 6,5
David Luiz - 6,5
Frank Lampard – 6,5
Raul Meireles - 7
Florent Malouda – 7
Ramires - 7,5
Juan Mata - 7
Fernando Torres -6

rezerwowi:
Ryan Bertrand – bez oceny
Oriol Romeu – 6,5
Romelu Lukaku – bez oceny

źródło: chelsealive.pl

Mata chce częstszej gry El Nino

Piątek, styczeń 6th, 2012

Pomocnik Chelsea Londyn Juan Mata twierdzi, że jego klubowy i reprezentacyjny kolega Fernando Torres zasługuje na regularną grę zarówno w klubie jak i w reprezentacji. Reprezentant Hiszpanii dodał także, iż Fernando na pewno zagra podczas Mistrzostw Europy, które odbędą się w Polsce i na Ukrainie.

Jestem bardzo zadowolony kiedy gra Fernando Torres. Na początku mojej przygody z Chelsea to właśnie Fernando był osobą, która bardzo mi pomogła i do tej pory pomaga mi jak tylko może. Myślę, że on pojedzie na Mistrzostwa Europy, gdyż nadal jest on bardzo ważnym punktem reprezentacji, ale decyzja należy już do trenera.

Wychowanek Realu Madryt ocenił także szansę Chelsea Londyn na triumf w Premier League i Champions League. Przypomnijmy, że podopieczni Andre Villasa-Boasa zajmują obecnie 4. miejsce w ligowej tabeli, natomiast w walce o ćwierćfinał Ligi Mistrzów zagrają z włoskim Napoli.

Porażki zawsze bolą, ale mecze z Valencią były dla mnie czymś wyjątkowym, ponieważ chciałem, aby obie drużyny przeszły dalej. Kluby takiego formatu jak Chelsea kolejną fazę pucharową wydaje się, że powinni przejść bez większych problemów, ale nie możemy zapomnieć, że zagramy z rewelacją tych rozgrywek Napoli.

Obie ekipy z Manchesteru w tym sezonie grają najbardziej skutecznie, ale ja jestem zdania, że mimo naszych wzlotów i upadków nadal pozostajemy w grze o tytuł mistrzowski. Dzięki zwycięstwu z Wolverhampton w dobrych nastrojach weszliśmy w nowym rok i wszyscy mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

źródło: chelsealive.pl

“Torresowi brak pewności i tempa”

Piątek, styczeń 6th, 2012

Phil Tompson, były znany angielski obrońca, obecnie pracujący m.in. jako ekspert w Sky Sports, po raz kolejny w ogóle nie jest pod wrażeniem gry Fernando Torresa w zwycięskim meczu z Wolves.

Wart £50 milionów napastnik miał szansę na strzelenie bramki w dzisiejszym meczu na Molineux zważając na nieobecność Didera Drogby w składzie. Hiszpan nie wykorzystał jej jednak, czego nie można powiedzieć o Ramiresie i Lampardzie, którzy zapewnili Chelsea zwycięstwo.

Thompson zauważał jakieś przejawy formy u byłego gracza Liverpoolu we wcześniejszej fazie sezonu, jednak pierwszy mecz w 2012 roku był w jego wykonaniu “naprawdę słaby”. Jak powiedział w Soccer Special: “On zupełnie nie jest sobą. Brakuje mu pewności siebie i tempa.”

“Wracając do meczu z Machesterem United, mogło się wydawać, że chociaż jakaś część jego formy powróciła, ale dziś miał kilka dobrych okazji, których nie wykorzystał, niestety to nie jest to, o co chodzi. Naprawdę kiepsko.”

“Człowiek zastanawia się, czy remedium na obecny stan rzeczy jest on, czy Drogba. Dziś przewyższał Drogbę, którego nawet nie zobaczyliśmy na ławce. Kto w ostatecznym rozrachunku okaże się lepszy?”

“To dla mnie nie było wystarczająco dobre jak na wartego £50 mln gracza. Czy zamierza zostać w Chelsea? Rzekłbym, że tak, niemniej jednak wypadł dziś kiepsko.”

źródło: chelsea.pl

Villas-Boas zmienia zdanie: “Rywale pogubili punkty”

Sobota, grudzień 31st, 2011

Andre Villas-Boas w przedostatni dzień roku 2011 postanowił podsumować wszystko, co pzeżył w ciągu ostatnich 5 miesięcy jakie spędził w Londynie.

Kiedy większość kibiców Chelsea porzuciła nadzieje na zdobycie mistrzostwa okazało się, że i City i Arsenal i Liverpool pogubiły punkty, co wciąż daje Chelsea, iluzoryczne ale jednak, szanse na zdobycie Pucharu za zwycięstwo w Premier League.

Moje słowa o stracie szans na tytuł były oparte na ludziach, którzy powinni wykonać swoją pracę. Jednak i City i Arsenal pogubili punkty. Spodziewałem się łatwego zwycięstwa Obywateli, również świetna dyspozycja Henneseya, który uratował Wilkom 1 oczko mnie zaskoczyła. To tylko pokazuje jak nieprzewidywalna jest Premier League.

To dla nas szansa. Kiedy masz w meczu więcej celnych strzałów niż jakakolwiek inna drużyna,a  mimo to przegrywasz, otacza Cię frustracja. Nie rozumiesz tego, choć wiesz, że coś musisz poprawić.

W pewnym momencie byliśmy 12 punktów za nimi, potem było 7 a teraz jest 11. To niewielka różnica. Musisz grać właściwie, żeby dogonić lidera. W tym roku Chelsea dostała gazu na początku marca i wygrała chyba 11 czy 15 kolejnych spotkań. Miejmy nadzieje, ze nam się to przytrafi trochę szybciej, może już jutro? - śmieje się trener CFC.

Nie wiem co te stracone punkty będą dla nas oznaczać pod koniec sezonu. To wszystko jest nieprzewidywalne, można się spodziewać wszystkiego.2 tygodnie temu byliśmy bardzo blisko naszych przeciwników, jednak teraz jesteśmy dalej od siebie.

2 dzień Świąt był bardzo nieprzewidywalny, oprócz Tottenhamu i Manchesteru United. Oznaczało to stały zasieg do lidera. Wciąż mamy wiarę, możemy wrócić do gry jeszcze w tym roku.Przy dużym szczęściu różnica będzie wynosić 8 lub 9 punktów, a to zawsze lepiej niż 11 czy 12.

Aby wygrać Ligę musisz być w formie przez większość sezonu. Czeka nas jeszcze sporo gier między najlepszymi klubami Premier League. Wszystko się jeszcze może zdarzyć.

Kalendarz jest bardzo napięty, a jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie 6 zespołów, to większość z nich zagra z najlepszymi jeszcze 7 razy, a wśród nich z pewnością będą niespodzianki. To będzie nasza szansa.

Jeśli Villas-Boas spojrzy na ostatnie 12 miesięcy, będzie mógł z dumą spojrzeć w lustro.

Rok 2011 był dla mnie wspaniały. Zdobycie poczwórnej korony to fantastyczne uczucie. Zawsze będę mieć Porto w moim sercu. Również zarządzanie Chelsea to dla mnie wspaniała sprawa. Cieszę się, że Chelsea mi zaufała i postaram się im odpłacić trofeami i wynikami. Najlepszymi, na jakie mnie i piłkarzy będzie stać. Widzę mnóstwo pozytywów.

Ostatnie 5 miesięcy to ogromne wzbogacenie się doświadczeniem. Wierzę, że uda nam się kontynuować postęp w klubie. a postęp zawsze ciągnie ze sobą trofea - optymistycznie kończy Andre.

źródło: chelsealive.pl

Trener Chelsea już się poddał?

Piątek, grudzień 30th, 2011

Menadżer Chelsea przyznał, iż w tym sezonie Chelsea poniosła porażkę wobec wyścigu o mistrzostwo Angli remisując swój kolejny pojedynek, którym była rywalizacja z Fulham.

To był naprawdę ciężki orzech do zgryzienia dla Villasa Boasa po opuszczeniu FC Porto. Lecz młody menadżer ma zapewnioną stabilną posadę co najmniej do czasu aż Chelsea nie zapewni sobie pewnego miejsca w następnym sezonie Champions League.

Wraz ze starzeniem się zespołu zbudowanego przez Jose Mourinho, z takimi piłkarzami jak Lampard, czy Drogba, Villas Boas ma nadzieję na otrzymanie dodatkowego czasu i zaufania w kwestii najbliższego okienka transferowego, tak aby mógł przedstawić dokładny projekt swojej drużyny.

- Jeżeli City i United nadal będą punktować, to będzie dla nas trudne. Być może aktualny sezon Premier League jest już dla nas stracony. Przynajmniej na ten moment. Chcieliśmy zidealizować własną sytuację w grudniu i zobaczyć, co stanie się dalej. Teraz będziemy działać tak samo.

źródło: chelsealondyn.pl

Mata po raz kolejny wspiera El Nino

Czwartek, grudzień 29th, 2011

Juan Mata po raz kolejny mocno podkreślił, że Fernando Torres w końcu zaistnieje w Chelsea po transferze wartym 50 milionów funtów – to ta liczba wciąż przeraża kibiców.

Torres dostał pierwszą od dwóch miesięcy okazję, by wyjść na boisko od pierwszych minut i spróbować swoich sił w meczu z Fulham. Mata jest pewien, że z pomocą kolegów z drużyny, to tylko kwestia czasu aż transfer Fernando spłaci się dla The Blues.

- Torres pracuje bardzo ciężko na treningach i na pewno wkrótce da to owoc w postaci bramek. Fernando zawsze stawia przed sobą jakiś cel, a jednym z nich jest: strzelać dla Chelsea.

źródło: chelsealondyn.pl

Pełny mecz Torresa, remis z Fulham

Wtorek, grudzień 27th, 2011

Dobiegło końca spotkanie 18. kolejki Premier League. Chelsea na Stamford Bridge mierzyła się w kolejnych derbach Londynu, a tym razem przeciwnikiem The Blues był zespół Fulham. Podopiecznym Andre Villasa-Boasa po raz trzeci z rzędu nie udało się pokonać rywala i ponownie odnotowali oni wynik 1:1.

Pierwsze minuty spotkania nie obfitowały w wiele akcji. Ze strony Chelsea dośrodkowania próbował Fernando Torres, jednak było ono zbyt głębokie i Stockdale pewnie złapał piłkę. Chwilę później zbyt mocno zagrał Frank Lampard.

W 9. minucie z dystansu uderzył Dempsey, piłka puszczona po koźle nie sprawiła żadnych problemów Cechowi, który wybił ją na rzut rożny. Wypiąstkowane zostało także dośrodkowanie, jednak w ofensywie The Blues nie pozostał żaden zawodnik, więc niemożliwe było przeprowadzenie kontrataku.

Cztery minuty później prawą stroną podłączył się do akcji ofensywnej Jose Bosingwa. Dośrodkowanie Portugalczyka nie przyniosło jednak rezultatu, ponieważ nieczysto w piłkę trafił Juan Mata. Chwilę później akcję prawą stroną przeprowadził zespół Fulham. Orlando Sa wygrał walkę z Bosingwą, ale nie trafił w bramkę po strzale głową.

Kolejna akcja pokazała kunszt techniczny Fernando Torresa. Chelsea natychmiast bowiem odpowiedziała groźną sytuacją, gdzie po dośrodkowaniu Juana Maty w znakomity sposób w polu karnym odnalazł się El Nino. W 15. minucie Hiszpan zgubił dwóch obrońców i wspaniale złożył się do strzału. Trafił jednak wprost w bramkarza Fulham. Chwilę później Torres odebrał futbolówkę Hangelandowi i wyłożył ją Sturridge’owi. Anglik nie trafił w bramkę strzeżoną przez Stockdale’a.

W 25. minucie centymetrów zabrakło, aby Fulham objęło prowadzenie na Stamford Bridge. Dembele ograł Oriola Romeu i uderzył z dystansu. Piłka przeleciała po ziemi tuż obok lewego słupka bramki strzeżonej przez Petra Cecha.

Po kilku próbach, wreszcie idealnie piłkę w pole karne posłał Jose Bosingwa. W „szesnastce” rywala znalazł się John Terry, jednak kapitan The Blues nie potrafił zaskoczyć rywali. Chwilę później z dystansu próbował uderzyć Oriol Romeu, ale posłał piłkę ponad poprzeczką.

Jose Bosingwa po raz kolejny świetnie wybiegł prawą stroną boiska i w 31. minucie próbował dorzucić piłkę w pole karne. Futbolówka zagrana została jednak za plecy Daniela Sturridge’a i jeden z obrońców wybił ją na rzut rożny. Z lewego narożnika dośrodkował Juan Mata, ale niecelnie głową uderzył John Terry.

W kolejnych akcjach Chelsea wciąż próbowała skonstruować groźną sytuację, jednak The Blues nie mogli przebić się przez defensywę Fulham. Większość strzałów została zablokowana lub była niecelna. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła fantastycznie dla Chelsea. Piłkarze The Blues już od pierwszych sekund zaczęli budować swoją akcję. Z lewej strony boiska piłka została wrzucona do Fernando Torresa. Hiszpan stał tyłem do bramki, za jego plecami był jeden z rywali. Po próbie przyjęcia zostawił on jednak piłkę swojemu rodakowi. Juan Mata uderzył z szesnastego metra i pokonał Stockdale’a w 47. minucie spotkania. Chelsea 1:0 Fulham.

Kolejne minuty i kolejne próby Chelsea. Z prawej strony boiska piłkę rozgrywali Jose Bosingwa i Daniel Sturridge, następnie przyszedł czas na dwa rzuty rożne. Po pierwszym z nich piłkę uderzył John Terry, przy czym nieco ucierpiał, gdyż natrafił tam na nogę interweniującego rywala.

Chelsea niedługo cieszyła się z prowadzenia. Piłkarze Fulham rozgrywali piłkę pod polem karnym The Blues i w 56. minucie z prawej strony po ziemi dośrodkował Ruiz. Nieco spóźniony do piłki wystartował Petr Cech, który ustawił się na krótkim słupku. Z bliskiej odległości akcję wykończył Dempsey, pakując piłkę do siatki. Chelsea 1:1 Fulham.

The Blues natychmiast chcieli ponownie objąć prowadzenie, jednak na spalonym był Fernando Torres. Po przeciwnej stronie boiska dwukrotnie dobrze interweniował Jose Bosingwa, a Petr Cech obronił strzał Clinta Dempseya.

W 61. minucie Andre Villas-Boas przeprowadził pierwszą zmianę. W miejsce niewidocznego w drugiej połowie Franka Lamparda pojawił się Florent Malouda. Chwilę później na granicy pola karnego upadł Fernando Torres, ale sędzia nakazał kontynuować grę. Powtórki pokazały, że Chelsea należał się rzut wolny.

65. minuta przyniosła dwie groźne okazje pod bramką Stockdale’a. Najpierw John Terry znalazł na prawej stronie Daniela Sturridge’a, ale strzał Anglika został obroniony przez bramkarza Fulham. Krótko rozegrano rzut rożny i przed szansą stanął Florent Malouda. Francuz z bardzo bliskiej odległości strącił piłkę piętą, jednak wprost w interweniującego Stockdale’a.

Pięć minut później obejrzeliśmy dwie próby dośrodkowania w pole karne Fulham, ale w obu sytuacjach górą byli gracze gości. Najpierw piłkę wybił Hangeland, a później Senderos. Była to też ostatnia minuta na boisku spędzona przez Daniela Sturridge’a. Został on zastąpiony przez Didiera Drogbę.

W 76. minucie pierwszą bramkową okazję miał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. Udało mu się urwać obrońcom i uniknąć spalonego, jednak strzał oddany z ostrego kąta nie sprawił problemów Stockdale’owi.

Ataki Chelsea nie ustawały, ale nie stanowiły one większego zagrożenia dla Fulham. W 79. minucie do Raula Meirelesa podał Didier Drogba. Portugalczyk obrócił się i oddał strzał, który okazał się minimalnie niecelny. Chwilę później Iworyjczyk wrzucił futbolówkę w pole karne, jednak pewnie wyłapał ją Stockdale.

W 81. minucie na boisku pojawił się Paulo Ferreira. Portugalczyk występujący w masce ochronnej na placu gry zastąpił swojego rodaka, Jose Bosingwę. Minutę później pierwszą zmianę przeprowadził menedżer gości. Z murawy zszedł Orlando Sa, a w jego miejsce desygnowany do gry został Pajtim Kasami.

Kolejną szansę na zdobycie bramki miał w 87. minucie Raul Meireles. Po dośrodkowaniu Florenta Maloudy udało mu się wywalczyć jedynie rzut rożny. Kolejne próby, kolejne dośrodkowania, kolejne strzały. Wciąż jednak nie udawało się pokonać Stockdale’a.

W doliczonym czasie gry na bramkę Petra Cecha oddał strzał Pajtim Kasami, ale bramkarz Chelsea pewnie obronił jego uderzenie. Pod polem karnym sfaulowany został Fernando Torres. Z rzutu wolnego groźnie zagrał Didier Drogba, ale ponownie dobrze interweniował Stockdale.

Wynik spotkania nie uległ już zmianie. Chelsea zremisowała na Stamford Bridge z broniącym się w ostatnich minutach całym zespołem Fulham. Jest to już trzeci ligowy mecz z rzędu, który piłkarze The Blues kończą rezultatem 1:1 i tracą dwa punkty.

Chelsea 1:1 Fulham

1:0 Juan Mata 47’
1:1 Clint Dempsey 56’

Żółte kartki: Bosingwa – Dempsey

Chelsea: Cech; Bosingwa (Ferreira 81’), Luiz, Terry, Cole; Meireles, Romeu, Lampard (Malouda 61’); Sturridge (Drogba 70’), Torres, Mata

Fulham: Stockdale; Kelly, Senderos, Hangeland, Riise; Murphy; Frei, Dembele, Ruiz, Dempsey; Sa (Kasami 82’)

źródło: chelsealondyn.pl