Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Cahill: Fernando wykonał kawał dobrej roboty

Niedziela, marzec 18th, 2012

fa_cup_duze

Obrońca Chelsea i strzelec bramki otwierającej wynik meczu na Stamford Bridge Gary Cahill pogratulował swojemu koledze Fernando Torresowi 2 goli zdobytych przeciwko Leicester.

Napastnik zkaończył tym samym trwającą 1541 minut ’suszę’, bowiem jego pragnienie goli było ogromne. Oprócz bramek Hiszpan w tym meczu zdobył także 2 asysty przy golach Kalou i Meirelesa zapewnił Niebieskim awans do półfinału Fa Cup rozgrywanego na Wembley.

To było bardzo miłe uczucie zdobyć bramkę. Ten dzień [wczoraj przyp. red.] był bardzo dziwny, taki rozmyty, rozmazany. Widziałem co się stało Muambie i chciałem mu życzyć szybkiego powrotu do zdrowia. Oczywiście gest z moją koszulką nie był najlepiej przygotowany, ale myślami byłem gdzie indziej.

Przygotowywaliśmy się do tego meczu, bo był on bardzo ważny. Mieliśmy wyjść na boisko i dobrze wykonać robotę i to nam się udało.

Obrońca przyznał równiż, że nie jest zadowolony ze straty dwóch goli i zaznaczył, że bardzo dobrze mu się pracuje pod wodza di Matteo.

Jestem niezadowolony ze straty tych 2 bramek, bo to zwykłe niechlujstwo w naszym wykonaniu. Jestem jednak bardzo zadowolony z Fernando – wykonał dzisiaj kawał dobrej roboty. Był dzisiaj zdecydowanie najlepszy, po prostu wspaniały. Gratuluję mu i mam nadzieję, że powtórzy to w meczu z City - kończy Cahill.

źródło: chelsealive.pl

Torres odmówił strzelania karnego

Niedziela, marzec 11th, 2012

Fernando_Torres

Hiszpański napastnik odrzucił szansę przełamania swojej niemocy bramkowej, trwającej już 1416 minut, poprzez odmowę strzelenia karnego w meczu z Birmingham.

Kupiony za 50 milionów funtów z Liverpoolu piłkarz nie strzelił bramki dla The Blues od października zeszłego roku.

W Premier League Torres nie trafił do siatki rywala od ostatniego września, kiedy to pokonał bramkarza Swansea na Stamford Bridge.

Juan Mata zaoferował swojemu rodakowi szansę na przełamanie niemocy strzeleckiej we wtorkowym meczu 5. rundy FA Cup z Birmingham City, mając na swoim koncie bramkę otwierającą wynik tego spotkania.

Jednak, jak mówi hiszpański skrzydłowy, Torres odmówił wykonania „jedenastki”.

Mata, mający na swoim koncie już 10 bramek i 13 asyst dla Chelsea, powiedział reporterom Daily Mirror: „Zapytałem Fernando czy chce strzelać karnego, ponieważ to on go dla nas wywalczył. Odpowiedział: „Nie jestem pierwszy na liście do strzelania”, więc ja wykonałem tą „jedenastkę”.”

„Zaproponowałem mu to, bo to on sprawił, że sędzia wskazał na „wapno”.”
Mata pytany o to czy Fernando Torres stracił nerwy, odpowiedział: „Nie wiem. Roberto napisał na kartce kto ma strzelać rzuty karne i dlatego zdarzyło się tak, a nie inaczej.”

źródło: chelsea.pl

Benitez: Torres to wciąż zawodnik światowej klasy

Wtorek, marzec 6th, 2012

Torres

Rafa Benitez przyznaje, że byłby zainteresowany trenowaniem jednej z czołowych drużyn Premier League. Hiszpan wierzy, że kibice Liverpoolu zrozumieliby jego decyzje, gdyby objął stanowisko szkoleniowca Chelsea.

Były trener the Reds nie sprawdził się w Interze Mediolan, jednak teraz wraz z Pepem Guardiolą i Jose Mourinho znajduję się na liście kandydatów, którzy mogą zastąpić Andre Villasa-Boasa na stanowisku managera Chelsea Londyn.

Trzeba przyznać, że gdy władzę na Anfield sprawował Benitez, pomiędzy Liverpoolem, a Chelsea nie było bardzo zaciętej rywalizacji.

Hiszpan wierzy, że jego ewentualne powiązanie się z klubem z Londynu nie wpłynęłoby negatywnie na stosunki z fanami the Reds.

- Czy ktoś może obecnie kwestionować silną więź pomiędzy mną a fanami Liverpoolu? Nie.

- Jeśli się z tym zgodzicie, sami dojdziecie do wnioski, że jeśli się kogoś kocha, chcę się dla niego jak najlepiej.

- Nie będę siedział  w domu przez najbliższe 5 lat. Każdy wie, że będę potrzebował pracy.

- Można zarządzać klubem z niższych partii tabeli, jak również jednym z najlepszych. Chcę mieć możliwość trenowania topowej drużyny i wygrywania wraz z nią pucharów. Jeśli kibice Liverpoolu mnie kochają, zrozumieją moją decyzje.

- Miałem dwie czy trzy oferty z klubów oraz jedną, aby zostać szkoleniowcem drużyny narodowej. Chcę wygrywać trofea, nie chodzi już tylko o samą możliwość pracy i zarabiania pieniędzy. To musi być coś.

- Chciałbym być częścią klubu, który będzie zdobywał tytuły i walczył o najwyższe cele. Taki był mój plan, gdy przybyłem do Liverpoolu oraz podczas mojej pracy w Interze. Jestem wystarczająco doświadczonym trenerem.

- Na razie drużynę prowadzi Roberto Di Matteo. Muszę poczekać i zobaczyć co się wydarzy. Jako manager, który miał już do czynienia z Ligą Mistrzów, Primera Division i Seria A jestem otwarty na wszelkie oferty.

Gdyby Benitez został trenerem Chelsea mógłby ponownie pracować z Fernando Torresem, którego w 2007 roku sprowadził na Merseyside. Po tym jak El Nino przeniósł się na Stamford Bridge jego kariera wyraźnie zwolniła.

- Byłem zadowolony z gry Fernando w Liverpoolu. To zawodnik światowej klasy dlatego jestem pewien, że będzie lepiej.

źródło: lfcpoland.cpom

Villas-Boas: Napastnik jest rozliczany z bramek

Niedziela, styczeń 29th, 2012

andre-villas-boas

Andre Villas-Boas czuje, że Fernando Torres robi na boisku wszystko we właściwy sposób. Niemoc strzelecka Hiszpana utrzymuje się już jednak od 14 spotkań, a ostatnią bramkę zdobył w październikowym meczu Ligi Mistrzów z KRC Genk.

27-latek zmarnował wiele szans na zdobycie bramki w swoich występach na boiskach ligowych od ostatniego trafienia, które w Premier League przydarzyło mu się jeszcze we wrześniu w trakcie spotkania ze Swansea.

Ostatnio coraz bardziej przypomina samego siebie, prezentując coraz lepszą dyspozycję na placu gry. W dalszym ciągu nie może jednak znaleźć drogi do siatki rywali. Andre Villas-Boas w grze Hiszpana widzi pewne oznaki powrotu do optymalnej dyspozycji.

?Napastnicy żyją ze zdobywania bramek. Pewność siebie jest budowana w ten sposób, a także poprawia się ich ruch na boisku. Nie można powiedzieć, że Fernando nie próbuje. Porusza się we właściwy sposób, jest obecny w polu karnym. Myślę, że pewnego dnia to do niego przyjdzie.?

Wraz z wyjazdem Didiera Drogby na Puchar Narodów Afryki oraz odejściem Nicolasa Anelki do Shanghai Shenhua, Fernando Torres zyskał stałe miejsce w pierwszym składzie drużyny ze Stamford Bridge. Częstsze występy zdecydowanie wpływają korzystnie na grę Hiszpana, jednak napastnik zawsze będzie rozliczany z ilości zdobytych bramek.

źródło: chelsealondyn.pl

“Fernando może odmienić swój los”

Wtorek, styczeń 17th, 2012

Fernando_Torres

Fernando Torres ma nadzieję, że powrót do formy strzeleckiej jest tuż za rogiem i wkrótce będzie mógł zaprezentować pełnię swoich umiejętności na Stamford Bridge. W sobotę Hiszpan dał imponujący pokaz w wygranym meczu z Sunderlandem.

Torres całe spotkanie był bardzo żywy i niebezpieczny dla defensywy ?Czarnych Kotów?. Brakowało mu jedynie szczęścia w sytuacji, kiedy w niesamowity sposób złożył się do strzału i trafił w poprzeczkę. Piłka spadła jednak wprost przed Franka Lamparda, który wpakował ją do siatki rywali.

Fortuna losu nie sprzyja Fernando, ale po meczu z Sunderlandem ujawnił on, że poprzez pomaganie drużynie nabiera pewności siebie. Hiszpan wierzy, że bramki wkrótce nadejdą jeśli tylko utrzyma się na aktualnym poziomie występów.

?Jako napastnik zawsze staram się zdobyć bramkę i zawsze chcę zdobyć bramkę. Mam nadzieję, że teraz mogę znaleźć się ponownie w swojej najlepszej formie. To był dla mnie inny styl gry, do którego musiałem się przyzwyczaić. Dawałem kolegom wiele asyst, dzięki którym mogliśmy wygrywać mecze.?

Andre Villas-Boas ujawnił również, że był zadowolony z ostatnich występów Torresa i nie ma wątpliwości, iż jego gwiazdor zacznie wkrótce regularnie trafiać do siatki rywali.

?On może odmienić swój los i bramki wtedy przyjdą. Poprawił się zarówno jeśli chodzi o formę, jak i pewność siebie, wygląda lepiej i stwarza niebezpieczeństwo dla przeciwnika. Bramki mogą dokonać zmian w pewnym osobistym poziomie inspiracji.?

źródło: chelsealondyn.pl

Dodatkowe treningi Torresa

Wtorek, styczeń 17th, 2012

55812032

Drugi asystent Andre Villasa-Boasa zdradził, że Fernando Torres poprosił o plan dodatkowych treningów w celu podniesienia swojej skuteczności. Jak do tej pory Hiszpan w barwach Chelsea zdobył pięć bramek w 41 meczach i od 13 godzin nie może zdobyć gola. Nieoczekiwanie jest on świetnym asystentem, mając na koncie 11 asyst.

Fernando bardzo ciężko pracuje nad swoim wykończeniem na treningach. Sporą wagę przykładamy w ramach naszych ćwiczeń właśnie do wykańczania akcji, ale Torres po każdym treningu robi dodatkowe sesje w tygodniu – mówi Steve Holland.

Podczas ćwiczeń Fernando świetnie wykańcza sytuacje, piłka leci tam gdzie chce. Osobiście spełniłem z nim trochę czasu, aby upewnił się, że zawsze zajmuje odpowiednią pozycję. Czasem, kiedy bardzo starasz się o bramkę, znajdujesz się w miejscu, skąd jej trafienie jest zdecydowanie mniej prawdopodobne. To nic złego, ale on jest taki zdeterminowany – kończy asystent Andre Villasa-Boasa.

źródło: chelsealive.pl

Torres najsłabszym zawodnikiem Chelsea

Poniedziałek, styczeń 9th, 2012

Z uwagi na fakt, że SkySports nie ocenia graczy za spotkania pucharowe, dziś posilimy się notami jakie piłkarzom za mecz z Portsmouth przyznali dziennikarze goal.com. Zawodnikiem spotkania obrano strzelca dwóch goli, Ramiresa.

Brazylijczyk uzyskał notę ‘7,5′ i była to najwyższa ocena piłkarzy. Niewiele poniżej uplasowali się Cech, Terry, Meireles, Malouda i Mata – noty po ‘7′.

Podobnie chyba jak dziennikarze SkySports, również i ci z goal nie czują mięty do Torresa. Pomimo jego dwóch asyst Hiszpan uzyskał najniższą notę spośród graczy Chelsea – ‘6′.

oceny Chelsea:

Petr Cech – 7
John Terry – 7
Jose Bosingwa - 6,5
Ashley Cole – 6,5
David Luiz - 6,5
Frank Lampard – 6,5
Raul Meireles - 7
Florent Malouda – 7
Ramires - 7,5
Juan Mata - 7
Fernando Torres -6

rezerwowi:
Ryan Bertrand – bez oceny
Oriol Romeu – 6,5
Romelu Lukaku – bez oceny

źródło: chelsealive.pl

Mata chce częstszej gry El Nino

Piątek, styczeń 6th, 2012

Pomocnik Chelsea Londyn Juan Mata twierdzi, że jego klubowy i reprezentacyjny kolega Fernando Torres zasługuje na regularną grę zarówno w klubie jak i w reprezentacji. Reprezentant Hiszpanii dodał także, iż Fernando na pewno zagra podczas Mistrzostw Europy, które odbędą się w Polsce i na Ukrainie.

Jestem bardzo zadowolony kiedy gra Fernando Torres. Na początku mojej przygody z Chelsea to właśnie Fernando był osobą, która bardzo mi pomogła i do tej pory pomaga mi jak tylko może. Myślę, że on pojedzie na Mistrzostwa Europy, gdyż nadal jest on bardzo ważnym punktem reprezentacji, ale decyzja należy już do trenera.

Wychowanek Realu Madryt ocenił także szansę Chelsea Londyn na triumf w Premier League i Champions League. Przypomnijmy, że podopieczni Andre Villasa-Boasa zajmują obecnie 4. miejsce w ligowej tabeli, natomiast w walce o ćwierćfinał Ligi Mistrzów zagrają z włoskim Napoli.

Porażki zawsze bolą, ale mecze z Valencią były dla mnie czymś wyjątkowym, ponieważ chciałem, aby obie drużyny przeszły dalej. Kluby takiego formatu jak Chelsea kolejną fazę pucharową wydaje się, że powinni przejść bez większych problemów, ale nie możemy zapomnieć, że zagramy z rewelacją tych rozgrywek Napoli.

Obie ekipy z Manchesteru w tym sezonie grają najbardziej skutecznie, ale ja jestem zdania, że mimo naszych wzlotów i upadków nadal pozostajemy w grze o tytuł mistrzowski. Dzięki zwycięstwu z Wolverhampton w dobrych nastrojach weszliśmy w nowym rok i wszyscy mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

źródło: chelsealive.pl

“Torresowi brak pewności i tempa”

Piątek, styczeń 6th, 2012

Phil Tompson, były znany angielski obrońca, obecnie pracujący m.in. jako ekspert w Sky Sports, po raz kolejny w ogóle nie jest pod wrażeniem gry Fernando Torresa w zwycięskim meczu z Wolves.

Wart ?50 milionów napastnik miał szansę na strzelenie bramki w dzisiejszym meczu na Molineux zważając na nieobecność Didera Drogby w składzie. Hiszpan nie wykorzystał jej jednak, czego nie można powiedzieć o Ramiresie i Lampardzie, którzy zapewnili Chelsea zwycięstwo.

Thompson zauważał jakieś przejawy formy u byłego gracza Liverpoolu we wcześniejszej fazie sezonu, jednak pierwszy mecz w 2012 roku był w jego wykonaniu “naprawdę słaby”. Jak powiedział w Soccer Special: “On zupełnie nie jest sobą. Brakuje mu pewności siebie i tempa.”

“Wracając do meczu z Machesterem United, mogło się wydawać, że chociaż jakaś część jego formy powróciła, ale dziś miał kilka dobrych okazji, których nie wykorzystał, niestety to nie jest to, o co chodzi. Naprawdę kiepsko.”

“Człowiek zastanawia się, czy remedium na obecny stan rzeczy jest on, czy Drogba. Dziś przewyższał Drogbę, którego nawet nie zobaczyliśmy na ławce. Kto w ostatecznym rozrachunku okaże się lepszy?”

“To dla mnie nie było wystarczająco dobre jak na wartego ?50 mln gracza. Czy zamierza zostać w Chelsea? Rzekłbym, że tak, niemniej jednak wypadł dziś kiepsko.”

źródło: chelsea.pl

Villas-Boas zmienia zdanie: “Rywale pogubili punkty”

Sobota, grudzień 31st, 2011

Andre Villas-Boas w przedostatni dzień roku 2011 postanowił podsumować wszystko, co pzeżył w ciągu ostatnich 5 miesięcy jakie spędził w Londynie.

Kiedy większość kibiców Chelsea porzuciła nadzieje na zdobycie mistrzostwa okazało się, że i City i Arsenal i Liverpool pogubiły punkty, co wciąż daje Chelsea, iluzoryczne ale jednak, szanse na zdobycie Pucharu za zwycięstwo w Premier League.

Moje słowa o stracie szans na tytuł były oparte na ludziach, którzy powinni wykonać swoją pracę. Jednak i City i Arsenal pogubili punkty. Spodziewałem się łatwego zwycięstwa Obywateli, również świetna dyspozycja Henneseya, który uratował Wilkom 1 oczko mnie zaskoczyła. To tylko pokazuje jak nieprzewidywalna jest Premier League.

To dla nas szansa. Kiedy masz w meczu więcej celnych strzałów niż jakakolwiek inna drużyna,a  mimo to przegrywasz, otacza Cię frustracja. Nie rozumiesz tego, choć wiesz, że coś musisz poprawić.

W pewnym momencie byliśmy 12 punktów za nimi, potem było 7 a teraz jest 11. To niewielka różnica. Musisz grać właściwie, żeby dogonić lidera. W tym roku Chelsea dostała gazu na początku marca i wygrała chyba 11 czy 15 kolejnych spotkań. Miejmy nadzieje, ze nam się to przytrafi trochę szybciej, może już jutro? - śmieje się trener CFC.

Nie wiem co te stracone punkty będą dla nas oznaczać pod koniec sezonu. To wszystko jest nieprzewidywalne, można się spodziewać wszystkiego.2 tygodnie temu byliśmy bardzo blisko naszych przeciwników, jednak teraz jesteśmy dalej od siebie.

2 dzień Świąt był bardzo nieprzewidywalny, oprócz Tottenhamu i Manchesteru United. Oznaczało to stały zasieg do lidera. Wciąż mamy wiarę, możemy wrócić do gry jeszcze w tym roku.Przy dużym szczęściu różnica będzie wynosić 8 lub 9 punktów, a to zawsze lepiej niż 11 czy 12.

Aby wygrać Ligę musisz być w formie przez większość sezonu. Czeka nas jeszcze sporo gier między najlepszymi klubami Premier League. Wszystko się jeszcze może zdarzyć.

Kalendarz jest bardzo napięty, a jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie 6 zespołów, to większość z nich zagra z najlepszymi jeszcze 7 razy, a wśród nich z pewnością będą niespodzianki. To będzie nasza szansa.

Jeśli Villas-Boas spojrzy na ostatnie 12 miesięcy, będzie mógł z dumą spojrzeć w lustro.

Rok 2011 był dla mnie wspaniały. Zdobycie poczwórnej korony to fantastyczne uczucie. Zawsze będę mieć Porto w moim sercu. Również zarządzanie Chelsea to dla mnie wspaniała sprawa. Cieszę się, że Chelsea mi zaufała i postaram się im odpłacić trofeami i wynikami. Najlepszymi, na jakie mnie i piłkarzy będzie stać. Widzę mnóstwo pozytywów.

Ostatnie 5 miesięcy to ogromne wzbogacenie się doświadczeniem. Wierzę, że uda nam się kontynuować postęp w klubie. a postęp zawsze ciągnie ze sobą trofea - optymistycznie kończy Andre.

źródło: chelsealive.pl