Archive for the ‘Wydarzenia’ Category

El Nino chce powrotu kolegi z Liverpoolu

Sobota, luty 18th, 2012

tb

Fernando Torres powiedział, że chciałby powrotu Yossiego Benayouna po zakończeniu wypożyczenia.

Izraelczyk zasilił skład Kanonierów na roczne wypożyczenie, po paśmie kontuzji i niepowodzeń w Chelsea. Jak dotąd, w Arsenalu zagrał 17 razy, strzelił 3 gole.

Pomimo słabej gry Benayouna, Fernando Torres, który grał razem z nim w Liverpoolu, powiedział, ze liczy na powrót 31-latka:

- Jest bardzo dobrym przyjacielem. Chciałbym grać razem z nim. Mam nadzieję, że wróci po sezonie na stałe. - powiedział El Nino.

źródło: chelsealondyn.pl

Torres: Po pobycie w Chelsea spodziewałem się czegoś lepszego

Czwartek, luty 16th, 2012

Torres El Nino

Fernando Torres przyznał, że musi poprawić swoją grę, jeśli chce uciszyć wszystkich krytyków. Hiszpan ostatnią bramkę dla Chelsea zdobył w październiku ubiegłego roku w spotkaniu Ligi Mistrzów z KRC Genk.

Transfer Fernando Torresa na Stamford Bridge był niewątpliwie hitem zeszłorocznego zimowego okienka transferowego. El Nino trafił do Chelsea z Liverpoolu za rekordową wśród angielskich klubów kwotę 50 milionów funtów. Od tego czasu do siatki Hiszpan trafił zaledwie 5 razy.

?Jeśli mam być szczery, po roku spodziewałem się lepszych rzeczy niż takie, jakie sprawiła nam rzeczywistość. To trudna sytuacja, ponieważ osobiście jestem szczęśliwy. Naprawdę lubię ten klub i jestem bardzo zadowolony ze współpracy ze sztabem i pozostałymi zawodnikami.?

?Na boisku nastał teraz trudny okres dla Chelsea, ponieważ nie potrafimy osiągnąć odpowiednich rezultatów. Zmieniamy jednak inne rzeczy, takie jak styl gry i mamy młody zespół, wciąż mogący to zrobić.?

?Osobiście muszę się poprawić. Za czasów występów w Liverpoolu nie było meczu, w którym nie zagrałbym dobrze lub też mogłem nie robić dosłownie nic, ale strzelałem bramki, gdy tylko dotknąłem piłki. To takie dziwne uczucie, ponieważ teraz czuję się fizycznie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie mogę stworzyć sobie okazji, a kiedy już to robię, nie mogę strzelić.?

?Moja teraźniejszość i przyszłość są tutaj. Mam wiele rzeczy do zrobienia i chcę to zrobić, ponieważ zawsze udawało mi się osiągnąć cokolwiek chciałem we wszystkich dotychczasowych klubach. Tutaj nie może być inaczej.?

źródło: chelsealondyn.pl

Benitez nie skreśla Fernando

Wtorek, luty 14th, 2012

Torres

Były szkoleniowiec m.in. Liverpoolu i Interu Mediolan Rafael Benitez uważa, że u jego byłego podopiecznego widać znaczącą poprawę w stylu gry. Warto podkreślić fakt, iż to właśnie hiszpański menedżer ściągnął swojego rodaka na Anfield Road w roku 2007.

Reprezentant Hiszpanii podczas swojego pobytu w drużynie z Fulham Road jest cieniem zawodnika, który imponował formą reprezentując barwy Liverpoolu. 27-latek podczas swojego pobytu na Stamford Bridge wpisał się tylko 5-krotnie do notesu sędziowskiego w rubryce bramkowej.

Fernando prezentuje obecnie podobny poziom do tego, który prezentował trenując pod moim okiem. Wciąż mówimy o piłkarzu bardzo jakościowym. Wierzę, że małymi kroczkami wróci do dawnej dyspozycji, ale już teraz widać znaczącą poprawę w jego stylu gry.

Nie jednokrotnie obserwowałem jego poczynania i widać u niego chęć i wolę walki. Posiada on także bardzo dobre nastawienie to jest bardzo istotne w jego przypadku. On robi wszystko co w jego mocy, aby uzyskać pełne zaufanie trenera i kibiców.

źródło: chelsealive.pl

Andre: Pokładamy zaufanie w Torresie

Niedziela, luty 12th, 2012

andre-villas-boas

Mecz z Evertonem mógł oznaczać dla Fernando Torresa ostatnią szansę gry w pierwszej jedenastce Chelsea. Hiszpan po raz kolejny nie wykorzystał tej okazji na strzelenie gola, a przecież już niemal za drzwiami znajduje się powracający z Pucharu Narodów Afryki Didier Drogba…

Napastnik WKS dziś rozegra ostatnie spotkanie afrykańskiego turnieju, po czym wróci do Londynu. Czy pokaże się w kolejnym meczu z Birmingham? Być może nie, ponieważ Andre Villas-Boas zechce dać mu czas na wypoczynek i aklimatyzację w zimowej Anglii, zwłaszcza, że ów pojedynek będzie ‘tylko’ spotkaniem FA Cup.

Wiele jednak wskazuje na to, że kolejne ligowe spotkania rozpoczną się z Didierem w podstawowym składzie. To przecież na niego stawiał Boas przed Pucharem Narodów Afryki, przecież Torres nie strzelił ani jednej bramki grając podczas nieobecności Drogby, przecież sam Didier zdobył kilka goli w afrykańskim turnieju…

Póki co, portugalski trener przekonuje, że wciąż pokłada zaufanie w Torresie, o którym po wczorajszym meczu powiedział następująco:
Fernando próbuje wszystkiego, aby kreować swoje szanse i strzelać gole. Ilekolwiek potrzebuje na to czasu, otrzyma go. Pokładamy w nim zaufanie i poczekamy na jego powrót do formy aż w końcu zacznie znajdować drogę do siatki.

źródło: chelsealive.pl

Ancelotti: Brak zaufania problemem Fernando

Niedziela, luty 12th, 2012

Carlo-Ancelotti-Torres

Były szkoleniowiec Chelsea Carlo Ancelotti zajął się problemem nieskuteczności Fernando Torresa pod bramką rywali. Jak twierdzi włoski taktyk, który również nie umiał wykrzesać goli z napastnika, Hiszpan wciąż przeżywa blokadę związaną z brakiem zaufania.

Kiedy Fernando trafił do Chelsea, miał ten sam problem co teraz – brak zaufania pod bramką. Myśleliśmy, że to kwestia zmiany środowiska i brak znajomości kolegów z nowego zespołu, mieliśmy nadzieję, że wystarczy tu czas, aby się z tym oswoił – wspomina Carlo Ancelotti.

Teraz myślę jednak, że to co innego. Ubiegły sezon wpłynął na to, że jego zaufanie jeszcze bardziej zmalało, jednak wciąż mam nadzieję, że wejdzie on na poziom, jaki reprezentował w Liverpoolu. Dla napastnika to zawsze jest problem, kiedy nie strzela goli. Taki problem miał Inzaghi, taki problem miał Szewczenko, taki problem miał Crespo. Ten ostatni grał u mnie w Parmie i nie zdobył gola przez pół roku. Jeśli wierzysz w piłkarza, musisz go wspierać. Torres wciąż ma zdolność zdobywania bramek a Chelsea w niego wierzy – twierdzi obecny szkoleniowiec drużyny Ligue 1 – PSG.

Drogba to inna historia. Fakt, że obydwoje rywalizują o miejsce w składzie może być dobry, ale ich wspólna gra może być trudna technicznie. Mogliby grać razem, jednak należałoby zbudować inny kształ zespołu, chwycić się nowych systemów. Pomocnicy musieliby umieć słać im piłki.

Nie żałuję, że stawiałem na Fernando. Chciałem go wspierać. On potrzebował czasu, aby wrócić na swój poziom i bytności na boisku – kończy Ancelotti.

źródło: chelsealive.pl

Torres gotowy na przyjęcie na Goodison

Niedziela, luty 12th, 2012

el-nino

Fernando Torres powraca dziś do Merseyside, gdzie spędził kilka lat swojej kariery. Występował jednak w drużynie z tej czerwonej części Liverpoolu, więc spodziewa się szorstkiego przyjęcia ze strony miejscowych fanów.

Hiszpan przez kilka lat grał i strzelał bramki dla lokalnego rywala Evertonu, a w swoim pierwszym występie na Goodison Park zdobył dwa gole, które dały Liverpoolowi zwycięstwo w derbowym pojedynku. Teraz Fernando zdaje sobie sprawę z tego, że może czuć się nieco wyróżniony przez fanów. Niekoniecznie w tym pozytywnym sensie.

?Tak, oczywiście ? to sytuacja, której nie możesz kontrolować i z przeszłością w Liverpoolu oni ujrzą cię właśnie w ten sposób. Wyróżnisz się znacznie bardziej od innych. To jedna z cech angielskiej atmosfery. Kiedy grasz na wyjeździe na Goodison Park lub na White Hart Lane, te miejsca zawsze mają wielką atmosferę na ważne mecze. Kiedy grałem w Liverpoolu ten pojedynek był bardzo specjalny i jako gracz gości musisz być skupiony i starać się ignorować otoczenie.?

Fernando wypowiedział się również o wsparciu od fanów, jakie może podnieść zawodnika na duchu. Wielką niespodzianką dla Hiszpana jest reakcja kibiców ze Stamford Bridge wobec jego osoby.

?Dla mnie to bardzo ważne, ponieważ wsparcie twoich fanów potrafi wiele zdziałać. W Hiszpanii kiedy wszystko nie idzie zbyt dobrze, nawet twoi kibice mogą odwrócić się przeciwko tobie. W Atletico i Liverpoolu miałem wiele szczęścia po względem szacunku do mnie. Wielką niespodzianką jest dla mnie to, co dzieje się teraz. Chelsea zapłaciła za mnie ogromne pieniądze, rzeczy nie układają się zgodnie z oczekiwaniami, a fani wciąż mnie wspierają. Być może nawet bardziej niż gdyby wszystko działało sprawnie.?

Pomimo braku zdobytych bramek, wciąż istnieje wiele pożytku z Torresa. Podanie do Juana Maty otworzyło jego rodakowi drogę do bramki w meczu z Manchesterem United. Była to ostatnia z długiej listy asyst Fernando, w szczególności na korzyść jego hiszpańskiego kolegi.

?Celowałem w jego stronę. Wiem, że lubi przejść na drugi słupek. Robi to na treningu i idzie mu świetnie, ponieważ strzela takie bramki praktycznie na każdej sesji treningowej. Nie sądzę, że napastnicy powinni być najlepsi w takich dośrodkowaniach. To zadanie skrzydłowych, ponieważ częściej przebywają na tej pozycji. Jednak gramy w taki sposób, że wciąż się przemieszczamy i takie zagranie jest dla mnie łatwe.?

źródło: chelsealondyn.pl

Torres ma szansę powrócić do Atletico?

Środa, luty 8th, 2012

Fernando-Torres00001

Hit transferowy czy bzdura roku? Według dzisiejszych plotek Chelsea Londyn planuje sprowadzić na Stamford Bridge napastnika Atletico Madryt, Radamela Falcao. W odwrotnym kierunku miałby powędrować… Fernando Torres.

Falcao ma w kontrakcie wpisaną klauzulę odstępnego, która wynosi aż 50 milionów funtów. Działacze Chelsea mają jednak nadzieję, że skłonią hiszpański klub do obniżenia wymagań, włączając do transakcji Fernando Torresa. Hiszpan miałby zasilić Atletico, w którym już niegdyś występował.

Trener Chelsea Andre Villas-Boas dobrze zna Falcao. W zeszłym sezonie pod jego wodzą w FC Porto Kolumbijczyk zdobył aż 33 bramki w 36 spotkaniach, w obecnych rozgrywkach w Primera Division dla Atletico trafił do siatki 17 razy w 25 meczach.

Torres po przejściu z Liverpoolu do Chelsea zatracił swoją skuteczność. W barwach CFC  rozegrał 45 spotkań zdobywając zaledwie pięć goli. Powrót do Hiszpanii byłby idealnym rozwiązaniem dla Hiszpana, który chce zapomnieć o koszmarnym sezonu na Stamford Bridge.

źródło: chelsealive.pl

Mata wciąż wierzy w powrót formy Torresa

Środa, luty 8th, 2012

Fernando_Torres

Prawdę mówiąc słyszymy to co tydzień… No cóż, mimo wszystko koledzy nie tracą wiary w Fernando Torresa. Juan Mata powtarza, że gole do Hiszpana, który w tym sezonie mógł cieszyć się tylko z dwóch trafień, jeszcze przyjdą.

Na razie Fernando Torres kolekcjonuje asysty, jak w ostatnim meczu z Manchesterem United, kiedy to świetne dośrodkowanie fantastycznie wykorzystał Mata pokonując Davida de Geę swoją bombą pod poprzeczkę.

Torres jest spokojny, świetnie trenuje i świetnie gra. Wiem, że wszyscy mówią o jego rekordzie meczów bez gola, jednak wiem też, że on pragnie strzelać bramki. W tym sezonie wyprodukował wiele asyst i z pewnością niedługo zamieni te asysty na własne bramki – mówi Juan.

Cóż, można powiedzieć, że Torres musi się spieszyć ze zdobywaniem bramek, bowiem data powrotu strzelającego dla Wybrzeża Kości Słoniowej Didiera Drogby jest coraz bliższa. W przypadku zerowego konta Hiszpan może już nie mieć okazji na jego poprawienie…

źródło: chelsealive.pl

6 bramek w meczu z Manchesterem United. Torres nie trafia.

Wtorek, luty 7th, 2012

55812032

Chelsea miała już wynik w garści. 3:0 w drugiej połowie i nagle, jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki na Stamford Bridge zrobiło się 3:3. Tego meczu zapewne nikt przez długi czas nie zapomni.

Już w drugiej minucie po faulu Essiena na Evrze Rooney uderzył z rzutu wolnego obok słupka bramki Cecha.

Pięć minut później De Gea niepewnie interweniował, po czym Meireles trafił w boczną siatkę bramki.

W 20. minucie strzału zza pola karnego spróbował Torres, jednakże piłka poszybowała z dala od bramki.

W 29. minucie Branislav Ivanovic w ostatniej chwili uprzedził Welbecka po podaniu Rooney’a, gdyby tego nie zrobił Czerwone Diabły osiągnęłyby prowadzenie.

W 31. minucie po zderzeniu z Torresem Evans został poturbowany, natomiast Hiszpan otrzymał żółtą kartkę.

W 36. minucie spotkania Chelsea obejmuje prowadzenie po kapitalnej akcji Daniela Sturridge’a, który wbił piłkę w pole karne nabił Evansa, który wpakował ją do siatki!

Chwilę później ponownie uderzył Daniel Sturridge, a z największym trudem odbił piłkę De Gea!

Dwie minuty później strzał Younga z trudem sparował Cech, a piłka o mały włos i znalazłaby się pod nogami Rooney’a.

Na pięć minut przed końcem I połowy znów sił w starciu z Cechem próbował Welbeck. Ponownie górą był czeski bramkarz.

W 45. minucie Branislav Ivanovic został ukarany żółtą kartką.
24. sekunda drugiej połowy i KAPITALNA akcja Chelsea, Fernando Torres idealnie dośrodkował na nogę Maty, który swoim strzałem mało co nie rozerwał siatki De Gei!

Trzy minuty później Daniel sfaulowany przez Evrę, co zaskutkowało żółtą kartką.

Po dośrodkowaniu Maty na 3:0 podwyższył David Luiz głową! Pogrom przyszło nam oglądać na Stamford Bridge!

W 57. minucie meczu Howard Webb podyktował rzut karny dla Manchesteru. Do piłki podszedł Rooney i zamienił karny na bramkę.

W 66. minucie kolejny strzał Maty obronił De Gea. Chwilę później w odpowiedzi Rooney, blisko, ale obok bramki.

Minutę później ponownie uderzył Rooney, a Cech – tradycyjnie – obronił tę piłkę.

W 69. minucie meczu drugi rzut karny dla Manchesteru i kolejny gol Rooneya.

W 74. minucie niewiele pomylił się Hernandez.

W odpowiedzi Michael Essien posłał bombę w stronę De Gei, ten z trudem odbił piłkę nie ryzykując chwytu.

W 84. minucie Cech broni strzał Rooneya, ale dośrodkowanie Evry na głowę Hernandeza było już skuteczne 3:3.

Dwie minuty później Meireles chybił głową.

Do drugiej połowy zostały doliczone cztery minuty.

W 91. minucie znakomicie uderzył Mata, a równie dobrze interweniował De Gea.

W 94. minucie dobry strzał Cahilla sparował De Gea.

Chelsea FC 3:3 Manchester United
1:0 Jonny Evans 36′ (sam)
2:0 Juan Mata 46′
3:0 David Luiz 50′
3:1 Wayne Rooney 57′ (k)
3:2 Wayne Rooney 69′ (k)
3:3 Javier Hernandez 84′

Żółte kartki: Torres, Ivanovic – Evra

Chelsea: Cech (c); Ivanovic, Cahill, David Luiz, Bosingwa; Essien, Meireles, Malouda; Sturridge (Romeu 70′), Torres, Mata.

Manchester United: De Gea; Rafael (Scholes 63′), Evans, Ferdinand, Evra (c); Valencia, Carrick, Giggs, Young (Hernandez 53′); Welbeck, Rooney.

źródło: chelsealondyn.pl

Torres bez bramki od 1000 minut

Poniedziałek, styczeń 30th, 2012

Fernando-Torres22

Fernando Torres, któty opuścił Liverpool za wielką sumę sięgającą 50 mln funtów, wciąż pozostaje bez strzelonej bramki przez 1,035 minut. Statystyki te dotyczą ostatnich 16 spotkań.

W swoim niedawno rozegranym pojedynku Premier League przeciwko QPR El Nino po raz kolejny zszedł z boiska nienasycony. Od momentu kiedy strzelił swojego ostatniego gola oddał jedynie 35 uderzeń na bramkę, a 10 z nich było celnych. Andre Villas Boas wciąż staje w obronie swojego napastnika.

- Miał kilka dobrych okazji, a aby je dostać zawodnik musi umieć się ustawić i znaleźć się w takiej sytuacji. Uważam, że brakuje mu jedynie trochę szczęścia.

Źródło: www.3news.co.nz/chelsealondyn.pl